Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nauka kanji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nauka kanji. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 kwietnia 2015

Uczymy się kanji - cztery strony świata!

Trzeba odpocząć od gramatyki.
Będzie kanji.
I to aż cztery.
I będą rysunki ;)

Nie przeciągając:

1) PÓŁNOC


2) POŁUDNIE
( 十 - 10; 冂 - pudełko; ¥ - symbol yena; 干 - suchy )



3) WSCHÓD


4) ZACHÓD
(podobne do 四 - 4 - i jest wymieniany jako czwarta strona świata )

Szybka i krótka notka,
ale mam nadzieję,
że zarówno mi, jak i Wam
kanji na cztery strony świata
nie przysporzą już kłopotów ;)

środa, 14 maja 2014

Czy w tym domu mieszka świnia?! 家、兄

Uwaga!
Dziś poznamy kanji na "dom" oraz na "starszego brata".
Ogólnie zapowiada się chlew, świnie i czarne humory z ustami biegającymi na dwóch nogach.

1.





Innym słowem oznaczającym "dom" (ale takim bardziej bliskim, jak własny dom) jest słowo うち, które zapisuje się w hiraganie

2.

Usta na dwóch nogach.
Nie wiem co Japończycy mają do starszych braci...

Przypomniał mi się jeden żart typu tych czarnych, więc użyłam, bo mi pasował...




piątek, 2 maja 2014

Uczymy się kanji - 出

W dzisiejszym odcinku poznamy kanji:


Wygląda trochę jak takie dwie góry (山 - やま - góra)

Wena mnie naszła dziś i ochota do rysowania.
I tak oto powstał krótki komiks do tego kanji xD
(kierunek czytania po japońsku - od prawej do lewej)


Specjalne podziękowania dla Koinu, którego imię było mi inspiracją dla imienia głównego (i jedynego) bohatera tego komiksu.
(Dziękuję również jego rybce, której nikt nigdy nic nie zawdzięcza).
I wszystkim, którzy to czytają!
Amaya

wtorek, 29 kwietnia 2014

Uczymy się kanji - 茶 (herbata) i 電 (elektryczność)

Uczyć mi się ostatnio japońskiego chce, a wszystko dzięki Anko,
 która nakłoniła mnie do ścigania się z nią w memrise (www.memrise.com)

A jako, iż nauka na wspomnianej stronie opiera się na memach, 
to tym samym powstają nowe rysunki do kanji.
W dzisiejszym wydaniu notki rysunki kanji: 

- herbata


電 - elektryczność



Na koniec łapcie filmik o herbatce!
Niech wam też mózg wyparuje :)


Koniec notki.
Krótka to była notka, ale za to herbatka dobra xD

niedziela, 27 kwietnia 2014

Uczymy się kanji - 未、妹

¡Buenos días!

Nie ten język.

こんにちは!

Dziś będzie coś, czego nie było już dość dawno.
A mianowicie rysunki z kanji!
W sumie to jeden rysunek.

Uczmy się!

1) 未 - ミ、ま.だ  - jeszcze nie



2) 妹 - いもうと - młodsza siostra

W tym tu kanji widzimy znak na kobietę (女 おんな )
oraz poznany wyżej znak 未.
Czyli młodsza siostra to taka jeszcze nie kobieta.

妹は未だ女ではありません




wtorek, 14 stycznia 2014

Kocia notka (uczymy się kanji - 猫 i kocie potwory i legendy)


W Japonii koty są uważane zarówno jako pomyślne, jak i straszne.
Sposób, w jaki koty myją swoje pyszczki wygląda, jakby przyzywały szczęście,
dlatego kotki w takiej pozie są przedstawiane jako talizman szczęścia "maneki neko" 
(kiwający kot, witający kot, kot szczęścia). 
W sklepach i restauracjach zwyczajowo stoi już sobie figurka maneki neko zapraszająca klientów.

Gwoli wyjaśnienia: w Japonii przywołujemy kogoś gestem kiwającej dłoni: wnętrzem dłoni do przodu i kiwamy - dla nieogarniętych obcokrajowców może to być źródłem nieporozumień, gdyż gest ten nam bardziej kojarzy się z machaniem komuś na pożegnanie, a nie przyzywaniem kogoś do siebie (u nas gest przyzywania wygląda odwrotnie - do przodu zwrócona jest zewnętrzna część dłoni).

Z drugiej strony, były czasy, kiedy wierzono, że koty mogą zmieniać się w potwory.

Bakeneko
Wśród wielu japońskich duchów (youkai) jest wśród nich bakeneko (化け猫) - czyli kot potrafiący zmieniać swoją postać.
Bakeneko mogą przyjąć ludzki kształt lub prawie ludzki.
Niektóre zachowują kształt kota, ale mówią ludzkim językiem i noszą ubrania (jak np. Baron z Narzeczonej dla kota?). Według niektórych legend te kotokształtne bakeneko zawiązują sobie ręczniki na głowach i tańczą na tylnich nogach.

Jak powstały bakeneko? Otóż istnieje ogólny pogląd, że wszystko zaczęło się od ryb.
Koty nie są zwierzętami rodzimymi dla Japonii. Zostały sprowadzone i służyły jako zwierzęta domowe i do łapania szczurów. W tamtych czasach większość Japończyków żyła na diecie z warzyw i ziaren, z bardzo małym dodatkiem mięsa i białka. Koty karmiono resztkami. Lecz wiadomo, że kotom - które są mięsożerne - nie wystarczą jakieś tam warzywka. I kiedy są głodne znajdą swoją porcję białka, gdzie tylko będą mogły.
I znalazły. W lampach oliwnych, w których ówczesnym paliwem był olej rybny.
Dla kota z niedoborem białka to było to, czego potrzebował. Wystarczyło stanąć na tylnich łapkach i wylizać lampkę z oleju rybnego.
Światło lampy też robiło swoje i kiedy wchodził właściciel - widział cień kota z wydłużonymi nogami - tak, jakby kot transformował się w człowieka.

Kocie okrzyki z kolei przywołują na myśl odgłosy wydawane przez ludzi.
I kiedy Japończycy wierzyli, że ich małe mruczki w nocy zmieniają się w ludzi, wtedy słysząc te kocie wyjce, byli pewni, że słyszą swoje koty mówiące po japońsku.

Najsławniejszą legendą o bakeneko jest Bakeneko Rebellion of Nabeshima.
Historia ta miała miejsce w prowincji Hizen  podczas rządów Nabeshima Mitsushige.
Nabeshima zatrudnił niejakiego Ryuzoji Matashichi, aby my służył. Pewnego dnia Matashichi popadł w niełaskę u swojego Pana i został skazany na śmierć.
Matka Matashichi'ego miała przez to złamane serce. Wyżaliła swoje smutki kotu, którego trzymali w domu, a potem popełniła samobósjtwo. Kot wylizał krew matki i wtedy zmienił się w bakeneko.
Co noc zakradał się do zamku Nabeshimy, aby go torturować.
Klątwa skończyła się, kiedy lojalny Nabeshimie Komori Hanzaemon walczył z kotem i pokonał go, ocalając dom Nabeshimy.

Nekomata

Według japońskiego folkloru, kiedy kot osiągnie wystarczająco stary wiek, wówczas jego ogon rozdawaja się i kot zaczyna chodzić na dwóch łapach. Normalny Mruczek zaczyna wtedy swoje drugie życie jako Nekomata.

Okres Kamakura - Nekomata Gór
Pierwsza wzmianka o nekomacie pojawiła się w okresie Kamakura (1185-1333) w opowieściach Yoshidy Kenko. Yoshida pisał "Głęboko w górach żyje istota zwana nekomata. Mówi się, że karmi się ludźmi". Mniej więcej w tym samym okresie Fujiwara Sadaie zapisał w "Meigetsuki" ("Nagrania jasnego księżyca", "Pamiętnik jasnego księżyca"), iż 8 sierpnia 1233 roku w Nanto nekomata z gór zabił i zjadł kilka osób.

Nekomata z gór jak widać nie był uroczym kociakiem z dwoma ogonami. Zabijał i pożerał tych, którzy zapuścili się zbyt daleko w góry.
Aczkolwiek w okresie Kamakura w istnieniu nekomaty nie było nic nadprzyrodzonego - po prostu kolejny górski drapieżnik.

Legenda o nekomacie zaczęła zmieniać się w okresie Edo.
Najpierw we wczesnym okresie Edo zaczęto urozmaicać sobie opowiadania o nekomacie - nekomata większy od dzika, nekomata tak duży jak lew czy pantera, nekomata wystarczająco duży, by unieść psa w pysku...

Aż w połowie okresu Edo nadeszła prawdziwa przemiana legendy o nekomacie.
Podczas gdy góry wciąż były siedliskiem drapieżnych bestii, wierzono, iż nekomata ewoluował z domowego kota, który osiągnąwszy bardzo stary wiek opuszczał dom i ruszał w góry, by tam żyć jako nekomata. Dlatego też uważane jest za niebezpieczne zbyt długie trzymanie kota w domu.

Kasha
Jeśli byłeś zły i umarłeś... wtedy zostaniesz zabrany przez Kota jedzącego trupy jeżdzącego na ognistym rydwanie. 
Albo umarłeś w domu, a Twój kochany domowy zwierzaczek myśli, iż Twoje pogrążone w grzechu ciało będzie dobrą przekąską...
Hę? Że jak?!

kasha - 火車 - czyli ognisty rydwan, ognisty pojazd.

W okresie Kamakura wierzono, że żyje się w czasach ostatecznych i ma się tylko jedno życie. Wierzono, że człowiek utknął między Piekłem a Odkupieniem przez Amidę Buddhę.
I jeżeli człowiek za tego swojego życia był zły, wtedy po śmierci był zabierany w ognistym rydwanie do Piekła.

A teraz, jakim cudem z tego ognistego rydwanu zrobił się Kot jedzący zwłoki?!
Otóż była to wizja artysty Toriyama Sekien, który lubił łączyć folklor ze swoją własną wyobraźnią i w drugim tomie "Ilustrowanej Nocy Parady Stu Demonów" narysował kasha jako kota w płomieniach.

Z jakichś powodów wpływy Sekiena na youkai były bardzo głębokie i obraz kasha jako kota zaczął się przyjmować.
A kiedy człowiek umarł w domu i nikt o tym nie wiedział  - to taki trup sobie leżał kilka dni, aż domowy Mruczek decydował zrobić sobie ucztę, bo co ma mięso leżeć i gnić, skoro można go zjeść?
Itadakimasu :)
W ten sposób kasha wyewoluował z ognistego rydwanu w kotka jedzącego zwłoki.

To tyle o kotkach.
Miłego czytania i głaskania swoich kocich podopiecznych.
Jak podrosną, to was zabiją i zjedzą :)
______________________________

źródło:



czwartek, 21 listopada 2013

下手です, 上手です

Dzisiejsza notka będzie o tym, jak powiedzieć, 
że jest się w czymś dobrym (上手 - じょうず) lub kiepskim (下手 - へた).

Najpierw kanji:
上手 - składa się z ręki 手 i znaku na "nad, na, na górze" 上

下手 - również składa się z ręki oraz znaku na "pod, na dole" 下

Układamy zdania. Najpierw proste:

ポーランド語が上手です。

Jestem dobra z języka polskiego.

日本語が下手です。

Jestem kiepska z języka japońskiego.

To było łatwe. A jak powiedzieć, że jest się dobrym/kiepskim w jakiejś czynności?
Poszukałam, poszperałam, popytałam (Japończyków i japonkowiczów) i mam:

おどる こと が へた です。
lub
おどる の が へた です。

Jestem kiepska w tańcu.

Jeśli dodamy do czasownika こと lub の, to otrzymamy rzeczownik od tego czasownika.
こと jest podobno bardziej formalne, の bardziej potoczne.

To jeszcze pare zdań.

あなたは読むのが上手です。

Jesteś dobry w czytaniu.

あの女はこの歌を歌うのが下手です。

Tamta kobieta jest kiepska w śpiewaniu tej piosenki.

父は走ることが上手です。

Mój tata jest dobry w bieganiu.

彼はキスすることが下手です。

On jest kiepski w całowaniu.

Oprócz "jouzu" mamy sobie jeszcze coś takiego, jak "umai", które w kanji zapiszemy tak: 上手い
 (czyli tak samo, jak "jouzu", tylko dochodzi nam końcówka い na końcu)

あの人はスペイン語を話すのが上手い。

Tamten człowiek dobrze mówi po hiszpańsku.

トムはテニスがとても上手い。

Tom jest bardzo dobry w tenisie.

あんこさんはポールダンスは上手いが、走るのが下手だ。

Anko-san jest dobra w pole dance, ale kiepska w bieganiu.

Uff... Mam nadzieję, że dobrze.
Idziemy dalej.
W kulturze japońskiej należy być skromnym i jeśli ktoś nam powie komplement, to wypada zaprzeczyć i powiedzieć, że jeszcze nam daleko do doskonałości.

A: 日本語、上手ですね!
B: いいえ、まだ まだ です。
lub
B: いいえ、とんでもないです。

A: Twój japoński jest dobry!
B: Nie, jeszcze mi trochę brakuje.
lub
B: Nie, nie bardzo.

Kiedy chcemy powiedzieć, że lubimy coś robić, fascynujemy się czymś, ale niekoniecznie jesteśmy w tym dobrzy, wtedy z pomocą przychodzi nam wyrażenie:

下手の よこずき 
(よこずき - 横好き - tak, to "zuki" na końcu to nic innego jak "suki", czyli "lubić")

B: おどるのが上手ですね。
A: いいえ、下手のよこずきですよ。
B: いいえ、ほんとうに上手ですよ。
A: そうですか、ありがとう ございます。

B: Dobrze tańczysz.
A: Nie, ja tylko to lubię. Nie jestem w tym dobra.
B: Nie, naprawdę jesteś dobra.
A: Naprawdę? Dziękuję.

To by było na tyle. W razie czego pisać, poprawiać - w końcu się człowiek uczy.

Amaya
__________________________________________________________
źródła, z których korzystałam: lang-8.com; jisho.org; "Breakthrough Japanese" Hitomi Hirayama; no i niezawodni japonkowicze ;)

sobota, 19 października 2013

Uczymy się kanji - 前 i 後

Ciaossu!

W ostatniej notce od Anko pojawiły się takie kanji jak:

Chciałabym je teraz omówić.
Zaczynamy!


ぜん、まえ - przed, z przodu

Rozbijamy kanji na radykały:


Co my tu mamy? Księżyc? Tak by się wydawało i w sumie racja.
Tylko, że...
... to jest również radykał na "mięso". Tak. Zgadza się. Nie wymyśliłam tego. To jest "mięso".

Kojarzy mi się to z piosenką dla dzieci:
Księżyc raz odwiedził staw,
bo miał dużo ważnych spraw.
Zobaczyły go szczupaki:
- Kto to taki? Kto to taki?
Księżyc na to odrzekł szybko:
- Jestem sobie złotą rybką.
Słysząc taką pogawędkę,
rybak złowił go na wędkę.
Dusił całą noc w śmietanie
i zjadł rano na śniadanie.
Cóż... Ta piosenka nabiera nowego znaczenia.
Bo wyobraźmy sobie, że ten wędkarz był Japończykiem...
Kolejnym radykałem jest "miecz, nóż"


A zatem nasz japoński wędkarz złowił księżyc, położył go PRZED sobą, wziął swój "nóż" i zrobił sashimi.
 Ryba to też swojego rodzaju "mięso" (._.)

Przechodzimy do drugiego kanji z dzisiejszej notki.


Mamy tutaj radykał na idącego człowieka:


a za nim Z TYŁU podąża sobie kolejny człowieczek


A żeby się zbytnio nie zgubił, to trzyma się nitki


***
To tyle na dzisiaj.
Jeszcze tylko dodam, że w dziale "Pobierz" są tabelki do ćwiczenia kanji, które pojawiły się dotychczas.
A w przygotowaniu ćwiczenia powtórzeniowe z dotychczasowych notek - kanji, słownictwo, wyrażenia.

Matane!

wtorek, 8 października 2013

何時ですか?

Która godzina?
何時ですか
Zwykle w Japonii używa się podziału doby na 12 godzin (jak w Wielkiej Brytanii). Jednak coraz częściej można spotkać się z trybem 24 godzinnym. 

Poznajemy kanji:
klasyfikator czasu - godziny
godzina, czas
kun: とき、‐どき
 on:  

Kanji to składa się z :
日+寺=時
słońce + świątynia= czas/godzina

"słońce krąży nad świątynią
czyli mija czas" - Haku
   


klasyfikator czasu- minuty


kanji to składa się z :
刀+八=分
miecz + osiem = minuta



Podstawowym pytaniem jakie zadajemy jeżeli chcemy dowiedziec sie o czas jest....... 

która godzina?
nan ji desu ka?

何時ですか
         

(wiecie jak to zapisać za pomocą kanji?)

Kolejnym bardzo przydatnym kanji jest:

teraz
kun: いま
on:キン、コン


ktora jest teraz godzina?
ima nan ji desu ka?

今何時ですか?
                                                

Odpowiadamy (używając trybu 12h) zaznaczając, czy jest:

przed południem

gozen  午前

po południu

gogo  午後
tak wiec mamy
używając trybu 12h:

            時  分です

 8:02 今午前8時2分です
  17:45 今午後5時45分です
  2:15 今午前2時15分です

17:45 możemy zapisać jeszcze inaczej!
używając kanji 


przed, wcześniej
kun:まえ、‐まえ
on:ゼン


dziwne słówko, które brzmi trochę jak moe moe ;D

17:45 今午前6時15分です


Ostatnie kanji na dziś!

połowa
kun: なか.ば
on: ハン


16:30 今午後4時半です

używając trybu 24h pomijamy po prostu gozen i gogo, które są nam potrzebne do określenia po której stronie mocy jesteśmy (ciemnej czy jasnej, dziennej czy nocnej)

  分です

tak więc
pisząc zdanie

Amaya wraca z pracy o 12:30 rano
zapiszemy:

używając trybu 12h:

Amaya-san ga shigoto kara gozen juuniji han  modorimasu.
アマヤさんがしごとから午前12時半もどります
Amaya-san ga shigoto kara gozen juuniji sanjuppun modorimasu.
アマヤさんがしごとから午前1230もどります
Amaya-san ga shigoto kara gozen ichiji sanjuppun mae modorimasu.
アマヤさんがしごとから午前30分前もどります

używając trybu 24h:

Amaya-san ga shigoto kara nijuuyoji han modorimasu.
アマヤさんがしごとから24時半もどります
Amaya-san ga shigoto kara nijuuyoji sanjuppun modorimasu
アマヤさんがしごとから2430分もどります
Amaya-san ga shigoto kara ichiji sanjuppun mae modorimasu.
アマヤさんがしごとから130分前もどります

PS. Żeby poznać odpowiedzi do zdań - zaznacz "______" :)

piątek, 4 października 2013

あっちっち!Uczymy się kanji! (i nie tylko!)

Żeby tytuł jakiegoś odcinka anime mnie zmusił do napisania tej notki...ლ(>///< ლ)
A konkretnie kawałek tytułu, dokładniej mówiąc:
"acchicchi"
(a anime to "Tamako Market")

Ale cóż, stało się, mówi się trudno
i płynie się dalej
płynie się dalej
dalej
dalej
...

Zaintrygowana owym dziwnym zjawiskiem japońskiego słownictwa postanowiłam zapytać o jego znaczenie rodowitych Japończyków - w tym celu umieściłam pytanie na langu ( http://lang-8.com )
Dowiedziałam się, iż:
- Japończycy nieświadomie krzyczą "あちっ", gdy znajdą się w bliższym kontakcie z czymś gorącym (np. ogniem)
co z kolei pochodzi od japońskiego słowa 熱い - あつい oznaczającego gorące rzeczy.
- あっちっち to słówko opisujące coś gorącego,
np. jeśli chłopak spotka super mega hiper gorącą laskę i chce wyrazić, jak bardzo ona jest gorąca i jak on jest napalony, to wyrazić to może właśnie "acchicchi" o(≧▽≦)o

A teraz czas na kanji!
Przebrnąwszy przez różne strony do kanji i poszukiwania etymologii owego znaku, napotykając się na jakieś garnki, drzewka, kółka - a to wszystko pieczone w ogniu (nie wnikać), zdecydowałam się zrobić coś, czego nie robiłam już dawno - a mianowicie:
narysować obrazek do kanji z wyglądu!


あちっ
- うごくな!おまえをころすぞ!*

- Auć! (gorące!)
- Nie ruszaj się! Zabiję cię!

Iiiii teraz niespodzianka, bo to jeszcze nie koniec notki!

Tam da da dam!

Partykuły!
(wiem, wiem, fajna niespodzianka, nie? XD)

Partykuła "na":
używana tylko przez mężczyzn w bardzo nieformalnej mowie, gdy chcą czegoś kategorycznie zabronić,
np. ugoku na! - nie ruszaj się!
sonna koto o suru na! - nie rób tego!

Partykuła "zo":
używana do podkreślenia swojej opinii, wypowiedzi (głównie przez mężczyzn)
np. korosu zo! - zabiję!
iku zo! - idę!

Uff... To tyle na dzisiaj.
Trzymajcie się ciepło i się nie puszczajcie! :)
______________________________________________________
* - zdania mogą nie być zbyt poprawne, w razie czego poprawiajcie mnie :P

poniedziałek, 2 września 2013

Uczymy się kanji - 分

Ohisashiburi desu!
Tęskniliście?
Mam dla was notkę z kanji.
Wiem, że się cieszycie.
(Amaya... zejdź na ziemię... kto by chciał cię czytać? xD)

Pogrzebałam ostatnio w swoim folderze i natknęłam się na obrazek do kanji narysowany dawno dawno - 
jakoś w czerwcu, albo i nawet w maju. 
Myślę, że już odleżał swoje wystarczająco długo i można go wstawić (^.^)

Do dzieła!
ファイト!
ᕦ(ò_óˇ)ᕤ 

(btw. czy ta minka nie jest urocza?)



Osobiście znałam to kanji tylko jako "minuta" (fun) i "rozumieć" (wakaru), ale ufam jisho.org...

Mamy sobie coś w rodzaju zupki chińskiej, która robi się w 3 minuty (三分 - さんぷん)
Jeśli jesteś Azjatą (albo nazywasz się Anko) to wcinasz sobie takie zupki pałeczkami.
A takie "jednorazowe" pałeczki często trzeba najpierw rozdzielić.

分かります?

Krótka ta notka. Miałam ochotę napisać coś dłużej, ale nie wiem o czym.
Etto...
To może wyjaśnienie słówka ファイト(faito), które się pojawiło gdzieś tam na początku notki?
To nic innego jak zjapońszczona wersja angielskiego "fight" - "walczyć".
Tak że tego...
Dobra, przynudzam.
 Idę już, idę...
Matane!


czwartek, 8 sierpnia 2013

Uczymy się kanji - czerwony i żółty

Będzie kolorowo :)

Zaczynamy!




Trochę tekstu teraz, co by notka nie była tylko obrazkowa xD

Dostałam ostatnio japońskie cuksy - smakują jak każde inne...

Męczę się z tłumaczeniem mang... Natchnienia i chęci ostatnio mi do tego brakuje...

Natchnienia do notki też nie mam xD

To nara!

niedziela, 21 lipca 2013

Na księżycu rosną niebieskie rośliny...

Nie mam pojęcia, co jest na księżycu
(oprócz króliczka piekącego ryżowe ciasteczka "mochi").

Skąd taki tytuł?
Wszystko przez kanji na kolor niebieski/zielony
(ja bym się nie cackała i dała od razu turkusowy, ale jak dla nich zielony i niebieski to to samo, to ja w to wnikać nie będę).

Zanim jednak przejdę do owego kanji,
najpierw krótka wzmianka o innym krzaczku - bardzo życiowym.


Mamy sobie żyjącą, rosnącą roślinkę, z której wykiełkował ("narodził się") nowy pączek...
Nic dodać, nic ująć.

I teraz przechodzimy do sedna.

青い - あお.い - niebieski/zielony

Na dole znaku mamy 月 (księżyc, miesiąc), na górze jest sobie nasza roślinka.
Tak więc...

Na księżycu rosną niebieskie rośliny.

Ciekawe, czy jadalne...

Obrazek 
(z załączonym księżycowym króliczkiem)
(sam obrazek na kanji znajduje się w tym mniejszym kwadracie):


Dziękuję za uwagę (^_^)

おやすみ なさい
Amaya

poniedziałek, 15 lipca 2013

Uczymy się kanji - pory roku!

Z pomocą książek, internetu, własnej wyobraźni oraz wyobraźni kolegi naszego szanownego, czyli Persilka, powstały 4 obrazki przedstawiające pory roku.

Chyba nie ma co się rozpisywać, tylko wrzucać obrazki.

1. WIOSNA (HARU):


2. LATO (NATSU):


3, JESIEŃ (AKI):


4. ZIMA (FUYU):


Dziękujemy perC'owi za ten wspaniały rysunek zimy.
Masz w nagrodę obwarzanka (^.^)/O

To tyle na dziś.
Jest zbyt gorąco, żeby pisać dłużej (//._.\\)'
Pozdrawiam,
Amaya

niedziela, 30 czerwca 2013

いい 天気 ですね

Ładna dziś pogoda, czyż nie?

A człowiek zamiast się nią cieszyć, to musi do pracy w chłodni kanapki robić... (;__;')

Ale przejdźmy do notki.

天気  -  pogoda

składa się z omawianego już znaku 気 (dusza, duch, atmosfera, powietrze itp.)
oraz 天 (niebo), o którym będzie ta notka.


można to rozłożyć na części: 一 (jeden) i 大 (duży)
i zrobić z tego "historyjki" w stylu (znalezione w książkach):
a) Niebo jest JEDNYM DUŻYM miejscem;
b) w Niebie jest JEDEN DUŻY Bóg

Albo można zrobić rysunek. Ja mam taki:



Czyli trzeba będzie zrobić kanji na anioła niedługo...

Mata ne!

czwartek, 27 czerwca 2013

Książka z kanji, ojciec raz jeszcze i koń.

Niedawno (w sumie jakiś tydzień temu) przyszła do mnie ta oto książka:

Kanji i piktogramy? To jest to, co Amaya lubi najbardziej. Więc trzeba było książkę zamówić.
Nie rozczarowałam się. Książka jest "SUPEŁ"!
Obrazki do kanji są bardzo pomysłowe.
A oprócz tego autor serwuje nam zabawne rysunki także do hiragany i katakany :)

W poprzedniej notce miałam pewne problemy z kanji na "ojca".
Książka okazała się bardzo przydatna w tym względzie.
Niżej przykład obrazka na kanji 父 (ojciec) z danej książki:


Zdecydowanie takie przedstawienie tego kanji najbardziej do mnie przemawia,
a Wy jak myślicie?

~***~

Przechodzimy do ostatniej części notki - czyli do konia.

うま

Tym razem mój własny obrazek - aczkolwiek nie umiem rysować koni, więc będzie to koń kulawy...


Żeby nie było, że tylko tyle, to dorzucę w gratisie "wierszyk o kulawym koniu"

Biegnie przez pole
konik kulawy
potknął się
i うまrł

~***~
Dewa mata!


czwartek, 13 czerwca 2013

Uczymy się kanji - 母 父 子


Najpierw się powstrzymywałam, żeby nie pisać notek tak jedna po drugiej - dzień po dniu 
(już kilka obrazków czeka w kolejce na zrobienie o nich notek), 
a teraz musiałam się lekko zmusić, żeby w końcu coś napisać.

Tym razem będą aż 3 (słownie: trzy) kanji! Przy okazji poznacie jaskiniową rodzinkę.

(Piktogramy nie są mojego autorstwa)

Mama
Mama jako jedyna z rodzinki ma odkryty biust, ale to wina kanji, że tak wyszło...



Tata
Z nim miałam problem... Jak już narysowałam jeden rysunek, wzorując się na obrazku z książki japońskiej, to gdzieś indziej znalazłam inny pomysł na przedstawienie tego kanji (ojciec podpierający się na kulach - choć równie dobrze to może się kojarzyć z dziadkiem)... i nie mogłam się zdecydować, które ostatecznie wybrać, więc wrzuciłam oba.

Dziecko
I na koniec ojciec może i stary, ale jary i z mamusią z cycami na wierzchu biegającą dorobili się potomka... które skądinąd ma blond włosy, ciekawe po kim? '-'


Tyle. Matane!

środa, 5 czerwca 2013

Uczymy się kanji - 愛

Znak, który się zna, kojarzy z wyglądu.
Znak, który w słowniku kanji wydawnictwa Dialog jest pierwszym pokazanym znakiem.
Znak, którego nauczenie się odkładałam wciąż na później i później.
Wygląd tego kanji - dużo małych kreseczek - w niczym nie kojarzył mi się z miłością.
Jednak! W końcu postanowiłam się z nim zmierzyć.
Poszperałam, poszukałam, połączyłam wersje z różnych stron i do dzieła!


Zacznijmy od dołu:

Mamy tu radykał na zimę.
A także piktogram na spacerującą osobę, który wyglądał tak:
Nad nią mamy znak na serce
Wyżej mamy dach:
A na dachu? Popatrzmy jeszcze wyżej:
A na dachu mamy gniazdo. A w nim trzy ptaszki (^_^)

I czas na obrazek całości:
Poznajcie Aiko.
Gomene za te liście nad jej głową, ale nie mogłam narysować tam serca m(>///<)m

I tak na koniec, co by dopełnić miłosną historię tej notki,
krótki wierszyk, który nie ma w sobie choćby krzty poezji,
ale i tak go dam:

"Aiko"
Słuchając śpiewu ptaków o poranku,
myślała Aiko o swoim kochanku.

c'-'
The End

sobota, 1 czerwca 2013

Uczymy się kanji - 気


PS. Wcześniejsza wersja tego kanji wyglądała tak: 氣, gdzie 米 oznacza "ryż".
では また!

środa, 15 maja 2013

Budujemy kraj! I uczymy się kanji 国 (kuni)

A więc mamy sobie takie coś:
W japońskiej książce jest obrazkowe odniesienie do nieużywanej wersji tego kanji, czyli:
Weźmy je pod lupę. Część tego znaku to:
przez jisho.org tłumaczone jako "herb", "halabarda" - między innymi, bo pojawia się jeszcze jakiś "festival car" i inne f(._.)?
Ale, ale! To jak wygląda w końcu ten obrazek? O tak:
Do tej pory nie wiem, czy ten rysunek to skojarzenie odnoszące się bardziej do wyglądu kanji czy do jego znaczenia.
Tak czy siak, mamy sobie drewienka i siekierę - to już coś. W końcu od czegoś trzeba zacząć budowanie kraju  (i nie przejmujemy się, że na początku będzie zrobione z drewna - kiedyś cegieł nie mieli)
Do tego mamy herb, mamy halabardy...
***
Ciekawostka! (nagle znalezione na wiki i nie mogę się powstrzymać, żeby tego nie dodać): 
W nawiasie pojawia się "halabarda",a dodatkowo "oksza" to nie tylko nazwa jakiegoś herbu, ale też dawna nazwa toporu, siekiery (!)  - herb, halabarda, siekiera w jednym. Podziękujmy Piastom: któż by z nich pomyślał, że będą pomocni w nauce japońskiego? (^w^)
***
Idziemy dalej i przyglądamy się obecnej wersji krajowego kanji. Dla przypomnienia:
W środku tego kanji mamy króla:
Wsadzamy sobie do naszego kraju króla - aby miał kto pieczę trzymać nad grodem naszym własnymi rękoma zbudowanym i by kto miał szlachcie herby z siekierami nadawać.
A jak się taki Kazimierz Wielki trafi, to kraj drewniany już nie będzie, ino murowany, 
bo "zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną".

__________________________________________
* - podziwiam tego, kto zrozumie coś z napisanej tam "Legendy herbowej"